piątek, 22 maja 2015

Asia INFO

TO jest Asia INFO.
Asi INFO jest nowy blog.
Oto link:
http://po-prostu-asia.blogspot.com/?m=1
Tylko żeby to miało sens musicie komentować.
Niech każdy kto tam wejdzie zerknie do każdej karty.
W każdej jest coś innego.
I tworzeniu tego bloga musicie mi pomagać!
Asia

niedziela, 17 maja 2015

Rozdział 6 - Yyyy... Znowu to...





   Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą same. 




Macarena


Rozmawiam z Evą czekając na tę idiotkę Martinę. Niestety Valerii nie ma. Ten idiota, który wczoraj walną moją Val drzwiami spowodował u niej lekki wstrząs mózgu i nadpęknięcie czaszki.
- Macarena gdzie ona jest? - zapytała już porządnie zirytowana Eva.
- Nie mam pojęcia. Zawsze o tej porze już była. Może już się przeniosła. - zażartowałam.
- Oby nie! - krzyknęła.
- Dlaczego? Przecież ty jej nienawidzisz i uprzykrzasz jej życie aby się z tond wyniosła.
- Mam też inne powody. - powiedziała i po chwili uśmiechnęła się złowrogo. Czyli przyszła. - Nie mam dla Ciebie czasu! - krzyknęła. Nieźle udaje.
- Odczep się ode mnie i moich przyjaciółek! Nie jesteś pępkiem świata! - odgryzłam się i poszłam w stronę mojej "kochanej" Martinki. Trochę się zdziwiłam, bo stał obok niej jakiś chłopak. I to nie byle jaki! To ten co skrzywdził Valerię! - A on czego tu szuka? - zapytałam trochę wściekła.
- Macarena to jest Ruggero... - przerwałam jej.
- Nie interesuje mnie kto to jest.  Zrobił krzywdę Valerii.
- Spokojnie. To było nie chcący. - powiedziała z uśmiechem. Niestety nie mogę budzić podejrzeń. To co jest najgorsze to, to że skoro ona go lubi to ja też muszę.
- Masz rację. To było nie chcący. Jestem Macarena. Ta, którą walnąłeś to Valeria. - powiedziałam ze sztucznym uśmiechem. Dobrze, że jestem świetną aktorką.
- Miło mi. - odpowiedział.
- Tak w ogóle co z nią? - zapytała Tini.
- Ma lekki wstrząs mózgu i nadpękła jej czaszka. - odpowiedziałam tak jakby nic się nie wydarzyło.
- Będę musiała ją odwiedzić.
- Nie... Ona... Jej rodzice uznali, że musi odpoczywać i nikogo do niej nie wpuszczają. - skłamałam.
- Szkoda. - powiedziała i nagle przyszedł Diego i odciągną Martinę gdzieś indziej.

Martina.

- Gdzie idziemy Diego?
- Gdzieś gdzie będziemy mogli sami pogadać. - odpowiedział i zaprowadził mnie na tyły szkoły.
- Po co tu przyszliśmy?
- Tini... Ile się znamy?
- 5 miesięcy.
- A ile jesteśmy razem?
- Jakieś 5 miesięcy.
- Nie uważasz, że już pora? - Yyyy... Znowu to...
- Diego...
- No co? Nie uważasz?
- Nie jestem gotowa... Dobrze wiesz, że jak będę to Ci powiem.
- Tini...
- Diego proszę. Zrozum. Dobrze wiesz, że dla mnie nawet związek to nie typowa rzecz, a co dopiero To. (info ElimelGamesPL. Mi to przez gardło ani przez klawiaturę nie przejdzie, ale po tym że pisane z dużych domyślcie się.)
- Dobrze. Ale proszę. Nie chcę już dłużej czekać. - nic nie odpowiedziałam. Po prostu odeszłam od niego. Wróciłam na miejsce, w którym zostawiłam 2 moich przyjaciół, ale tam ich nie było. Postanowiłam ich poszukać. Uznałam, że poszukam najpierw Rugga. Czemu? On jest nowy. I jakoś... Przy nim czuję się lepiej niż przy innych... Nie wiem czy to normalne, ale tak jest. Czuję się przy nim lepiej niż przy Valerii, Macarenie... Nawet lepiej niż przy Diego. Mam wrażenie, że niedługo wszystko zmieni się na lepsze. I to chyba przy pomocy mojego przyjaciela...

Sorry tamten rozdział to był fail!
Jak się rozdział podoba?
Mi nawet.
Nie mam weny na notkę.
Idę koteły nakarmić i słuchać RYS.
#PozdroDlaKumatych
Ooo!
I dostałam list z Hogwartu!
#ZnówPozdroDlaKumatych
A na razie... Komentujcie. My się z wami żegnamy. Dzięki. Cześć i na razie.
ElimelGamesPL i Pa ti

poniedziałek, 11 maja 2015

LBA #1


Zostałyśmy nominowanie z bloga  http://huncwotko.blogspot.com/.

1. Co lubisz robić w wolnym czasie?

 Asia: Grać w Simsy, MineCrafta, Don't Starva, oglądać YT i słuchać Radia Young Stars. I jeszcze oglądam live Radia Young Stars :D
Pati: Rozmawiać na skype i pisać z moją przyjaciółką. Jak jest ładna pogoda to jeżdżę na rolkach. Gdy jestem w domu słucham radia Young Stars i piszę rozdziały oraz czytam blogi.


2. Igrzyska Śmierci czy Niezgodna?

Asia: Nie oglądałam i nie czytałam ani tego, ani tego. Ale mam w planach.
Pati:Emm. Nie czytałam i nie oglądałam ale zamierzam lecz trudno mi zorganizować czas.


3.Ulubiona aktorka?
 
 Asia: Hmmm... Lodoś.
 Pati: Oprócz Lodo to Tini i Selena.

4. Ulubiony kolor?

 Asia: Rushowy! I czarny.
 Pati:Turkusowy i fioletowy. 

5. Taniec czy siatkówka?

Asia: Siatkówka
Pati: Emm ciężki wybór. To i to lubię ale gdybym miała wybrać ostatecznie to taniec. 

6. Jaki rodzaj muzyki lubisz?

 Asia: Nie wiem. Jak to powiedział Joker jestem mega roztrzepana w muzyce. #JokeronatorsForever #Pozdrodlakumatych.
Pati: Na mojej playliście można znaleźć wszystko. No może oprócz rapu. 

7. Co Cię inspiruje do pisania bloga?

Asia: Emmm. Emmm. Ale którego? Jak tego to mój złowieszczy mózg :D
Pati: Parę zdarzeń jest z mojego życia, z książek. To mnie właśnie najbardziej inspiruje. Oprócz tego często wykorzystuję pomysły podane w komentarzach. 

8. Ulubiony serial?

 Asia: Violetta i Król Nerdów
 Pati: Violetta i ostatnio często zdarza mi się oglądać Na dobre i na złe. 

9. Ulubiony kwiatek?

Asia: Że chabaź? Ja lubię kaktusy!
Pati: Emmm. Goździk :*

10. Masz rodzeństwo?

Asia: Nope.
Pati: Tak. 2 siostry i jedna z nich chce mnie wpędzić do grobu. Ale to taki szczegół

11. Czytasz mojego bloga jeśli tak to co o nim sądzisz? Co powinnam w nim zmienić?

Asia: Zaczęłam jak zobaczyłam że nas nominowałaś. Powinnaś ustalić dni w których będziesz dodawać rozdziały i dopracować trochę dialogi. Tekst jest zrozumiały, ale chodzi o to żebyś dodała po wypowiedzi kto to powiedział dokładniej: jeżeli rozmawiają 2 osoby ro wiadomo, że to wymiana zdań więc zrób coś w ten deseń:
"- ... - powiedziała Lily.
- ... - powiedział James.
- ... - krzyknęła dziewczyna.
- ... - zbulwersował się Rogacz."
A jeżeli jest kilka osób to coś takiego:
" - ... - oznajmiła Petunia.
- ... - odgryzł się Gumiś.
- ... - zaprzeczyła Ruda"
I jeżeli masz dialogi dwu osobowe to tylko przez kilka pierwszych zdań pisz kto to mówi. A jeżeli masz dialogi grupowe to ciągle pisz kto to mówi, bo inaczej ciężko się połapać. I zawsze jasno podkreślaj jaka jest perspektywa, np.
"Lily
[...]
James
[...]"
Bo jak widziałam nie zawsze to pisałaś. I nawet jeżeli jest czasem zmiana perspektyw to nawet jeżeli kończąc poprzedni rozdział była, np. perspektywa Jamesa to na początku następnego rozdziału napisz, że teraz też jest perspektywa Jamesa. To bardzo ułatwi życie czytelnikom.
Pati: Ogółem blog jest fajny. Powyżej Aśka już napisała co utrudnia czytanie tego bloga. 

Pytania od Asi:
1. Jedziesz na Young Stars Festival?
2. Masz zwierzątko?
3. Gdzie mieszkasz?
4. Do jakiej szkoły i do której klasy chodzisz?
5. Ulubiony szkolny przedmiot?
6. Słuchasz Radia Young Stars? Jak tak to Joker vs. Piter vs. Miko vs. Matey vs. Remo vs. Karo.
7. Oglądasz jakiś YouTuberów? Jak tak to jakich?
8 .Czytasz tego bloga?
9. Co sądzisz o tym blogu?
10. Jesteś Jokeronators? #Pozdrodlakumatych

Pytania od Pati:

1. Walczysz o świadectwo z paskiem? 
2. Wstawisz ulubiony gif lub lub zdjęcie?
3. Którego dnia najbardziej nie lubisz? 
4. Planujesz już wakacje? 
5. Jak powinien wyglądać idealny weekend? 
6. Co lepsze: samotność i bycie bogatym czy bycie kochanym i bieda? 
7. Ile godzin powinno się spać? 
8. Czy twój idol farbował kiedyś włosy? 
9. W którym roku twój idol zaczął swoją karierę? 
10. Co ma większą moc: siła mięśni, siła wiary czy siła miłości? 
11. Jakbyś opisała siebie w 3 zdaniach? 

Nominacje od Asi:
http://jortini-only-love.blogspot.com/
http://jortini-novel.blogspot.com/
http://leonetta-foreeverr.blogspot.com/
http://leon-y-violetta-amor.blogspot.com/2015/05/10-date.html

Nominacje od Pati:

1. http://wrocezzemstyjortini.blogspot.com/
2. http://udnerneathitall-leonetta.blogspot.com/
3.http://violetta-love-new-story.blogspot.com/
4.http://miloscjestnazawsze.blogspot.com/
5.http://vilufranludmistory.blogspot.com/

niedziela, 10 maja 2015

Rozdział 5 - To jest nie fer!







Przyszłość należy do tych,  którzy wierzą w swoje marzenia. 



Martina 


Tam zobaczyłam moją mamę siedzącą na kanapie z... No nie wierzę! 
- Rugg! A co ty tu robisz? - zapytałam w pełni szczęścia.
- Ja mam tu mieszkać. A co ty tu robisz?
- Mieszkam.
- Czyli nie musimy was poznawać.- oznajmił dyrektor, którego wcześniej nie zauważyłam. - Do widzenia pani Stoessel. Do zobaczenia jutro w szkole dzieciaki. - powiedział po czym wyszedł.
- Tini. Nałóż Ruggero spaghetti. A ty Ruggero chodź. Pokażę Ci Twój pokój. - zarządziła moja mama.
 Później.
Siedzimy w salonie. Ja, mama i Ruggero. Normalnie, prawie szczęśliwa rodzina. Brakuje tylko ojca...
- Dobra dzieciaki. 23, a ja jutro do pracy, a wy do szkoły. Spać.
- Dobranoc mamo. - powiedziałam i pocałowałam ją w policzek.
- Dobranoc proszę pani.
- Jaka pani? Mów mi  Grace.
- Dobrze. Dobranoc Grace.
- Dobranoc dzieciaki. - powiedziała, a my skierowaliśmy się do sypialny. Gdy weszłam do mojej walnęłam się na łóżko i po chwili zasnęłam.
Następnego ranka
Obudziłam się o godzinie 6:30. Coś wcześnie. Nie lubię wstawać o tak wczesnej porze, ponieważ później zawsze mi się nudzi. Postanowiłam że jeszcze trochę sobie poleżę. Przymknęłam oczy i zaczęłam rozmyślać nad moim życiem. 

Chwileczkę później  

- Pobudka śpiochu. Czas wstawać do szkoły. - po tych słowach poczułam na sobie lodowatą wodę. Przysięgam że nikt nie chciałby być na miejscu Rugga. 
- Nie śpię debilu. - wydarłam się na niego a następnie wstałam i zaczęłam go gonić. 
- Błagam nie bij mnie, Zrobię wszystko ale zostaw mnie i moją grzyweczkę. 
- Nawet śniadanko? - zapytałam się z uśmiechem na twarzy. 
- Tak ale z twoją pomocą. No bo wiesz ja jeszcze nie wiem gdzie co tutaj jest. 
- To chodź. - chwyciłam go za rękę i zeszłam ze schodów a następnie do kuchni. 
- Może zrobimy naleśniki. - przystanęłam na jego pomysł i zaczęłam wyciąga potrzebne składniki. Gdy już wszystko wyciągnęliśmy usiadłam na blacie i patrzyłam jak Ruggero się męczy.
- Opowiesz mi trochę o szkole? - zapytał nie przerywając mieszania składników.
- Pewnie. - odpowiedziałam z uśmiechem. - A więc jestem ja. Macarena i Valeria. Moje przyjaciółki. Diego-mój chłopak. Jego koledzy, czyli kompletni idioci. I jeszcze Eva.
- Eva?

Ruggero

- Taka jedna zołza, która ciągle mi dopieka. - powiedziała i się zasmuciła. Wpadłem na pomysł. Wziąłem w garść mąkę i w nią rzuciłem. 
- Rugg! - krzyknęła rozbawiona.
- To tak na pocieszenie. - powiedziałem i zrobiłem minę niczym kot w butach ze shreka.
- Na pocieszenie powiadasz? - zapytała i wzięła do ręki całe opakowanie mąki, a do drugiej jajko.
- Martina nie dajmy się zwariować. Odłóż jajka i mąkę. - nie zareagowała na moje błagania. Obsypała mnie mąką, a na włosach rozbiła jajko. 
- Masz pocieszenie! - ledwo wypowiedziała kilka prostych słów. Śmiała się tak, że miała problem z oddychaniem.
- Wybrudziłaś moje włosy! Teraz to dostaniesz! - krzyknąłem i zaczęliśmy bitwę na mąkę i jajka. 

Pół godziny później.

Skończyliśmy już wojnę. Tini wygrała dlatego ja muszę sprzątać. Ona się myje. To jest nie fer! Powinna mi pomóc. Gdy już kończyłem usłyszałem jak Martina schodzi na dół.
- Idź się umyć. Ja dokończę.  - oznajmiła z uśmiechem.
- Dokończę? Kiedy już prawie wszystko skończone?
- Tak. - zaśmiała się, a ja poszedłem do łazienki.

Chwileczkę później.

Ustanowiłem nowy rekord w układaniu włosów! Stały się idealne w 8 minut 50 sekund! Ale teraz coś ważnego. Idę z Tiniś do szkoły. Szczerze mówiąc nie jestem ciekawy. Martina im bliżej jesteśmy tym jest bardziej smutna. Mam dziwne wrażenie, że cała ta strawa ma głębszy środek.  

Witam!
Ja taka nie dobra.
Nawet się nie przywitałam.
Więc robię to teraz.
Jestem ElimelGamesPL.
Ale jestem znana jako Asia.
Prowadzę 2 blogi: 
http://sztory-of-leonetta.blogspot.com/
 http://dziwnahistoriatiniijorge.blogspot.com/
A na 3 tylko piszę OS:
 http://shoty-violetta.blogspot.co.uk/.
Jestem hm...
Można powiedzieć że mam rozdwojenie jaźni.
Bo...
Zachowuję się jak 2,5 letnie dziecko i jestem agresywna.
Nie będę się dzisiaj nad tym rozwodzić, ale jakby ktoś chciał to pisać w komentarzach to opowiem o sobie przy następnej okazji.
Mam nadzieję, że rozdział się spodobał.
A na razie... Komentujcie... Ja się z wami żegnam. Dzięki. Cześć i na razie.
ElimelGamesPL i Pa ti.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ!     

niedziela, 3 maja 2015

Rozdział 4 - Wiem Ruggero








To smutne, kiedy osoby, które dają ci najlepsze wspomnienia stają się jednym z nich. 

rozdział dedykowany wszystkim którzy jeszcze tutaj są 





Macarena 



Gdy byłyśmy koło gabinetu dyrektora drzwi nagle się otworzyły a z racji tego, iż Valeria  była bardzo blisko nich, uderzyły ją. Ona automatycznie przewróciła się i bezwładnie upadła na podłogę. Straciła także przytomność.  Nie zastanawiając się ani chwili dłużej uklękłyśmy nad nią. Nie wiedziałam co zrobić bo w końcu do gabinetu pielęgniarki jest dość daleko a my same nie damy rady jej przenieść. Natomiast w pobliżu nie było nikogo dorosłego który mógłby jej udzielić pierwszej pomocy. Bezradna podniosłam wzrok do góry a tam ujrzałam chłopka. Wydawało mi się że skądś go znam ale nie mogłam sobie przypomnieć. Jednak szybko wróciłam na ziemię i mój mózg zaczął pracować na najszybszy obrotach nad tym jak pomóc Val. Po chwili dostałam olśnienia.
- A co ty tak stoisz i się gapisz? Ruszyłbyś te swoje cztery litery i zaniósł moją przyjaciółkę do pokoju pielęgniarki. nie widziałeś nieprzytomnej dziewczyny? W końcu to ty jej to zrobiłeś. - zaczęłam na  niego krzyczeć. On popatrzył najpierw na mnie a później szybko podszedł i wziął Valerie na ręce.
- To może powiedziałybyście mi gdzie jest ten pokój pielęgniarki? Jestem tu nowy i nie wiem gdzie co jest.
- Nie obchodzi mnie to że jesteś nowy. Masz zanieść moją przyjaciółkę do tego gabinetu i koniec. - po raz kolejny się uniosłam.
- Macarena spokojnie. Przecież to był wypadek. - Martina próbowała mnie uspokoić ale ja nie słuchałam jej. - Do pokoju pielęgniarki musisz iść cały czas prosto a później skręcić w lewo. - tym razem skierowała się do tego idioty który nie potrafi nawet normalnie otworzyć drzwi. Chciałam coś powiedzieć ale nie pozwoliła mi na to Tini  która dała mi na usta swoja rękę a drugą dłonią zaczęła mnie ciągnąć za tym palantem. Jak ona może go jeszcze bronić? Przecież przez niego teraz Valeria jest nieprzytomna.

Chwileczkę później!

Martina

Valerii na szczęście nic poważnego się nie stało. Przyjechali po nią rodzice i zabrali do domu. Macarena gdzieś zniknęła, a ja gadam z Rugiem.
- Tini ja na prawdę nie chciałem jej tego zrobić... - tłumaczył się.
- Wiem Ruggero. Wierzę Ci.
- Idź na lekcje, bo będziesz mieć problemy.
- Nie. Bo jest 13, a dzisiaj miałam właśnie do 13. Więc wracam ja do domu! - krzyknęłam uradowana.
- To masz fajnie. Ja nie wiem gdzie będę mieszkać.
- Czemu?
- Przyjechałem z Włoch w ramach jakiegoś projektu i mają mnie zaraz zawieźć do domu, w którym będę miał mieszkać. Z tego co wiem to tam gdzie będę pomieszkiwać, mieszkają matka z córką.
- Aha. To... Do jutra?
- Do jutra. - odpowiedział i odszedł, a ja skierowałam się do domu.

Później

Jestem już w domu. Jem obiad. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi.
- Jedz córciu. Pójdę zobaczyć to się dobija. - uśmiechnęła się do mnie moja mama po czym skierowała się w stronę drzwi. Nie było jej na tyle długo, że skończyłam mój posiłek. Miałam na obiad pyszne spagetti. Moja mama robi je po mistrzowsku. Żaden Włoch by nim nie pogardził. Wstałam od stołu i wzięłam do ręki talerz, który był puściusieńki. Nie było na nim nawet sosu, bo go zlizałam. Weszłam do kuchni. Otworzyłam zmywarkę. Włożyłam do niej talerz, a jako, że była wypełniona po prawie same brzegi włączyłam ją. Postanowiłam zrobić sobie i mamie herbatę. Ja zawsze biorę Twinnings. Za to moja rodzicielka jakąś zieloną. Swoją drogą nie pojmuję jak ona może pić to świństwo. Przygotowałam szklanki do, których włożyłam torebeczki z herbatą. Wstawiłam wodę i udałam się do salonu. Tam zobaczyłam moją mamę siedzącą na kanapie z...




Czytasz= komentujesz= motywujesz